Ulubieńcy Października 2016 - jesień w pełni



Niedawno pokazywałam Wam mój art journal, w którym rysuję najfajniejsze rzeczy i wydarzenia z każdego miesiąca. Natomiast dzisiejszym wpisem chciałabym zacząć serię „ulubieńcy”, w której oprócz ilustracji umieszczę też zdjęcia i opis tego, co szczególnie mi się spodobało.



Uczę się korzystając ze wskazówek na blogu Dawn Nicole 


Hand lettering

W zeszłym miesiącu zainteresowałam się kaligrafią i hand letteringiem. Stąd ten wymyślny napis „Październik”, isnpirowany gotycko-średniowiecznym pismem. Jestem totalnym noobem i dopiero zaczynam, więc na razie więcej na ten temat nie napiszę, ale zabawa jest fajna.


 
Nawet sobie paznokcie ozdobiłam inspirując się PPAP. Więcej zdjeć jak zawsze na moim lakierowym blogu cienistość.pl :) 

PPAP

Wszyscy kojarzą klip „Pen Pineapple Apple Pen”, prawda? Mnie śmieszy ;)





Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Paulina Weiher @theCieniu (@paulinaweiher)

W trakcie kreatywnego wyzwania publikowałam zdjęcia moich rysunków na Instagramie. Oto jeden z nich :) 

Kreatywne Wyzwanie

Wydarzeniem miesiąca, które bardzo mnie angażowało było „Kreatywne Wyzwanie” rysunkowo-letteringowe organizowane przez Kasię z bloga Zenja. Ależ było fajnie! Za kilka dni pokażę Wam wszystkie moje prace i krótkie podsumowanie wyzwania.


 
Na temat tego różu napisałam osobny post z recenzją (klik)

Róż Wibo "Ecstasy" 01

Tak jak kiedyś używałam tylko i wyłącznie matowych róży, tak teraz oszalałam na punkcie takich błyszczących jak rozświetlacz. Na próbę kupiłam niedrogi, ale przepiękny Wibo „Ecstasy” 01 i od tego czasu używam go w każdym makijażu. Marzy mi się jeszcze słynny „Orgasm” NARS, ale jak na razie jestem zadowolona z różu Wibo.


 

YOPE mydło w płynie i płyn do czyszczenia

Na Gdańskich targach kosmetyczno-fryzjerskich odwiedziłam stanowisko firmy YOPE i kupiłam mydło w płynie oraz płyn do czyszczenia. Niby nic specjalnego i trochę głupio się takimi rzeczami tak zachwycać, ale kurczę, używam ich codziennie.

Mydło w płynie jest bardzo delikatne, dzięki czemu mam mniej przesuszone dłonie. Obwąchałam wszystkie warianty i wybrałam „Werbenę”. Ma przyjemny, lekki cytrusowy zapach, który nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Takie mydło w płynie jest sporo droższe i trudniej dostępne niż taniutki produkt z supermarketu, ale widzę poprawę stanu skóry dłoni i mam nadzieję, że nie będę musiała wracać do innych mydeł.


 

Generalnie sprzątanie w naszym mieszkanku to działka mojego Męża i nawet za bardzo nie wnikam, czego wtedy używa ;) Ale ja regularnie porządkuję moje biurko oraz blat kuchenny i do takiego czyszczenia ten płyn YOPE sprawdza się idealnie. Jest bardzo skuteczny, ale mniej drażniący i ładniej pachnie niż standardowe środki myjące.

No i te opakowania YOPE, czyż nie są urocze? :)



Osobliwy dom Pani Peregrine

Przeczytałam książkę (a właściwie przesłuchałam audiobooka) i obejrzałam film. Bardzo mi się podobało – więcej napiszę za kilka dni w osobnym poście.





Hannibal

Uwielbiam oglądać seriale! W październiku nadrobiłam zaległy, drugi sezon „Hannibala”. Jestem oczarowana! Teraz jesteśmy w połowie trzeciego sezonu :)


 

Herbata "Słoneczny dzień"

Latem najczęściej robię iced tea z ekspresowej herbaty, ewentualnie zaparzam białą różaną. Ale wraz z nastaniem chłodów wracam do liściastej, zielonej hebraty i piję jej mnóstwo, mnóstwo. Najczęściej kupuję aromatyzowane mieszanki marki „Czas na herbatę”. Ich herbaty są bardzo dobre, a sklepy stacjonarne znajdują się blisko mojego miesjca zamieszkania – lubię je odwiedzać i wybierać najbardziej interesujące aromaty.

W październiku najbardziej mi smakowała mieszanka „Słoneczny dzień”. To zielona herbata Gunpowder z jabłkiem, rodzynkami, kwiatem słonecznika i bławatka oraz pączkami róży. Uwielbiam dodatek róży w herbacie i ta kompozycja wyjątkowo przypadła mi do gustu.



 

Lustrzane paznokcie z Vcitoria Vynn "Dust Mirror"

Większość października przechodziłam w hybrydach. Co prawda wolę klasyczne lakiery i częste zmiany koloru, ale brak czasu i ogrom pracy dał mi się we znaki. Tak jak tysiące dziewczyn zachwyciłam się lustrzanymi paznokciami i przy ozdabianiu paznokci najczęściej korzystałam z pyłki „Dust Mirror” Victoria Vynn. Szykuje cały artykuł na ten temat na moim lakierowym blogu cienistość.pl. Tymczasem rzućcie okiem na pierwszą fotkę na ten temat – mam na kciuku prawdziwe lustro, zobaczcie jak się odbija moja ręka i obiektyw aparatu! Dawno tyle osób nie pytało mnie co mam na paznokciach, to prawdziwy hit! :)


Słoneczny, jesienny weekend w gdańskim Parku Oliwskim 

Spacer po parku Oliwskim

Prawie cały październik wypełniły pochmurne i deszczowe dni, ale udało mi się złapać trochę słońca. A taka słoneczna i kolorowa jesień jest zachwycająca! Uwielbiam wtedy spacerować po lesie lub Starej Oliwie w Gdańsku. Zrobiłam mnóstwo zdjęć pięknych zakątków w Parku Oliwskim, uwielbiam to miejsce!



Rysunek powstaje w specjalnie do tego przeznaczonym szkicowniku (to mój art journal). Zaczynam od szkicu ołówkiem, potem rysuję kontury cienkopisami i koloruję Promarkerami. 



W sumie za dużo ciekawego się w październiku u mnie nie działo, przede wszystkim bardzo dużo pracowałam. A jak Wam minął ten miesiąc?



Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć! Witaj na moim blogu! Dzielę się tutaj swoimi inspiracjami, kreatywnymi pomysłami, wiedzą na temat kosmetyków oraz sposobami na naukę rysowania i malowania akwarelami. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :)